Nenad Bjelica o meczu Lech Poznań – Wisła Kraków

773

Nenad-BjelicaLech Poznań w pechowych okolicznościach zremisował z Wisłą Kraków. Trener Nenad Bjelica przyznał, że jego podopieczni nie byli najlepiej dysponowani i nie zasłużyli na zwycięstwo.

Lech Poznań dobrze rozpoczął mecz z Wisłą Kraków i szybko mógł wyjść na prowadzenie. Potem jednak grał coraz słabiej i do głosu zaczęli dochodzić goście. – W ciągu pierwszych 15 minut mieliśmy swoje szanse na zdobycie bramki. Była okazja Formelli, strzał Jevticia w poprzeczkę. Potem gra układała nam się gorzej i nie mogliśmy się odnaleźć. Zawsze byliśmy o krok za późno, przeciwnicy byli szybsi – mówi Nenad Bjelica.

Mimo nie najlepszej postawy Lech Poznań był bliski zwycięstwa. Najpierw gola strzelił Darko Jevtić, ale w doliczonym czasie gry zdołał wyrównać Paweł Brożek. – Remis jest sprawiedliwym rezultatem. Bramkę straciliśmy zasłużenie. Nasze zwycięstwo byłoby niezasłużone. – przyznał Chorwat.

Nenad Bjelica nie był zadowolony z postawy większości zawodników. – Prawie cała drużyna, a na pewno 5-6 zawodników nie zagrało na swoim normalnym poziomie i musimy przeanalizować dlaczego tak się stało. Był to chyba najsłabszy mecz Lecha za mojej kadencji. Na pewno nie miał na to wpływu pobyt naszych zawodników na zgrupowaniach reprezentacji. Nie chcę szukać alibi i wymówek. Może lepiej, że straciliśmy tą bramkę, bo może pomóc przebudzić się zawodnikom i zrozumieć, że coś było nie tak – zakończył trener Lecha Poznań.

Czytaj więcej na WP SportoweFakty

Print Friendly, PDF & Email

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.