w

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 0:3 (relacja)

Lech Poznań w końcu się przełamał i odniósł pierwsze oficjalne zwycięstwo w obecnym sezonie. Bramki dla Kolejorza zdobyli Tomasz Kędziora i dwukrotnie Nicki Bille Nielsen.

Początek spotkanie nie należał do najciekawszych. Na pierwsze uderzenie trzeba było czekać prawie do końca pierwszego kwadransu gry. Wówczas Szymon Pawłowski podał do Nickiego Bille Nielsena, ten zdecydował się na strzał ze swojej słabszej nogi, ale nie zaskoczył Mateusza Lisa, który jest wypożyczony właśnie z “Poznańskiej Lokomotywy”.

Kolejna dobra okazja do zdobycia gola dla gości miała miejsce w 25. minucie. Tomasz Kędziora wypuścił podaniem Macieja Makuszewskiego. Skrzydłowy został jednak sfaulowany około 25 metrów przed bramką Górali. Do futbolówki podszedł Darko Jevtić. Szwajcar zdecydował się na bezpośredni strzał, jednakże bardzo dobrze spisał się golkiper Podbeskidzia, który odbił to uderzenie na rzut rożny.

Swoje sytuacje mieli także gospodarze. Pierwszą z groźniejszych rozpoczął Marek Sokołowski, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i wyłożył ją Dariuszowi Kołodziejowi. Ten zdecydował się na uderzenie. Świetnie jednak spisał się debiutujący dzisiaj w bramce Lecha Matus Putnocky i zbił piłkę na korner.

Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy, stały fragment gry mieli goście. Do piłki podszedł Darko Jevtić, wrzucił na bliższy słupek, wprost do Tomasza Kędziory, a młody boczny obrońca z bliska trafił do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się nieco lepiej dla gospodarzy. Pierwszą okazję tuż po gwizdku miał Robert Demjan, ale został zablokowany przez Tamasa Kadara. Kilka chwil później zza pola karnego uderzył Damian Chmiel. Ten strzał odbił Matus Putnocky. Po chwili do dobitki zdążył Demjan, jednak i tym razem lepszy był Słowak. Po okresie przewagi gospodarzy do głosu doszli goście i wyprowadzili drugi cios. Radosław Majewski przechwycił futbolówkę w środku pola i podał do Szymona Pawłowskiego. Skrzydłowy pociągnął z futbolówką pod szesnastkę Górali i wyłożył “patelnię” Nickiemu Bille Nielsenowi, który po prostu nie mógł zmarnować tego podania i podwyższył prowadzenie Kolejorza.

W 86. minucie było 3:0 dla Lecha. Abdul Aziz Tetteh wyłożył futbolówkę Nielsenowi. Duńczyk znalazł się sam na sam z Lisem i efektowną podcinką zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Pomimo takiego stanu spotkania, goście starali się zdobyć przynajmniej honorową bramkę, na co do końca spotkania nie pozwolili goście.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 0:3 (0:1)

Bramki: Kędziora (44.), Bille Nielsen (63., 86.)
Kartki: Menzel – Wilusz
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Lis – Sokołowski (68. Tarnowski), Deja, Menzel, Wawszczyk (68. Magiera) – Kołodziej – Jakubik, Feruga, Chmiel, Sierpina – Demjan (73. Jonkisz)
Lech Poznań: Putnocky – Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kadar – Trałka (66. Gajos), Tetteh – Makuszewski, Jevtić (59. Majewski), Pawłowski (81. Jóźwiak) – Nicki Bille
Widzów: 4510

MCN

Urban: Gol Kędziory dał spokój

Podbeskidzie – Lech 0:3 (skrót meczu)